Jak zapukają do chałupy, to nie udawać, że światło samo się pali – drzwi otwierać szeroko!
Będzie śpiewanie, granie, śmiechu co niemiara i trochę swojskiego zamieszania, jak to u nos na wsi bywało od dziada pradziada.
A gospodarze – pamiętać! Sianko dla Kozy musi być, bo Koza artystka, ale jeść też lubi, a bez sianka to nie ma grania!
Koza idzie – drzwi otwieraj,
śpiewaj, tańcuj i częstuj hojnie,
bo tradycja u nos żyje,
gdy ją wspólnie pielęgnujemy i z dumą pokazujemy!
Niech cała wieś wie, że Jaksice tradycję mają i z sercem ją kultywują!